Rozex – opinie i działanie. Lek na trądzik różowaty – czy skuteczny?

Chciałam się z Wami podzielić opinią o maści, zapisanej mi przez dermatologa, do którego wybrałam się na cito, ponieważ po wstaniu z łóżka zauważyłam u siebie grudkowate, czerwone krosty na policzkach i brodzie. Lekarz sprawdził i stwierdził, że to trądzik różowaty. Kazał mi stosować Rozex, maść o działaniu miejscowym. Trochę byłam przerażona tym, co działo się na mojej twarzy, dlatego jak najszybciej zaczęłam stosować lek na noc, tak jak kazał mi lekarz.

Działanie Rozexu

Rozex to lek o działaniu bakteriobójczym i pierwotniakobójczym. Lek prowadzi do uszkodzenia kwasu nukleinowego DNA drobnoustroju, doprowadzając do śmierci komórki, odpowiedzialnej za chorobę.

Kiedy o tym czytałam, wydawało mi się to nieco skomplikowane, ale robiło dobre wrażenie, miałam więc nadzieję na szybkie pozbycie się krostek.

Skład Rozexu i jego efekty

Głównym składnikiem Rozexu jest metronidazol, powszechnie stosowany przy leczeniu zakażeń bakteryjnych skóry, w tym trądziku różowatego. Jest on stosunkowo bezpieczny przy każdym rodzaju skóry i chociaż nie można go stosować w przypadku uczulenia na którykolwiek ze składników produktu, to jednak rzadko uczula.

Niestety uczulił mnie. A przynajmniej tak mi się wydawało, ponieważ po kilku dniach stosowania grudki zmieniły się w zlane ze sobą liszaje. Poczytałam trochę o takich zmianach i dowiedziałam się, że prawdopodobnie lekarz wydał złą diagnozę i wcale nie mam do czynienia z trądzikiem różowatym, ale hormonalnym, a na tę odmianę Rozex nie pomoże.

Opinie o Rozexie są różne, podobno działa tylko i wyłącznie przy trądziku różowatym i grudkowym, a na jego efekty trzeba bardzo długo czekać. Cena Rozexu to ok. 40 złotych za opakowanie, więc niby niewiele, a jednak trochę przykro, skoro nie działa. Postanowiłam spróbować czegoś innego. Szukałam produktów, które nie wysuszają skóry i działają na trądzik, niezależnie od jego postaci. Tak natrafiłam na Nonacne, tabletki, które zamówiłam na stronie producenta za 150 złotych. Trochę kosztują, ale przeglądając opinie o Nonacne, zauważyłam same superlatywy, więc postanowiłam zaryzykować.

Aktualizacja:

Nonacne – i trądzik pokonany!

Jestem po trzytygodniowej kuracji Nonacne i po trądziku nie ma ani śladu. To pierwsze tabletki, jakie stosowałam, które zadziałały tak dobrze w tak krótkim czasie. Ciesze się niezmiernie, że skorzystałam z okazji i postanowiłam kupić to pierwsze opakowanie. Zdecydowanie się opłaciło!

>>>Sprawdź opinie o Nonacne<<<

Byłam zainteresowana Nonacne. Jak to się dzieje, że tak szybko pomogło. Okazało się, że tabletki składają się tylko ze składników naturalnych, skutecznie działających antybakteryjnie i oczyszczająco. Jeżeli więc szukacie czegoś, co:

  • zadziała na każdy rodzaj trądziku
  • oczyści organizm od wewnątrz
  • zapewni doskonałą kondycję skóry

Nonacne to produkt idealny dla Was! W jego składzie znajdziemy między innymi: sersaparillę, czerwoną kończynę, wyciąg z liścia pokrzywy czy wyciąg z pestek winogron. A dla lepszego wchłaniania i poprawy wyglądu skóry również witaminę C.

Według mnie Nonacne zdecydowanie wygrywa ze wszystkimi innymi produktami na trądzik. Dla mnie stanowi aktualnie nr 1 i zaraz sięgam po następne opakowanie, ponieważ dopiero po Nonacne mogę cieszyć się gładką i piękną skórą, a trądzik nie nawraca. Wy też powinniście spróbować.

P.S

Słuchajcie, teraz można kupić Nonacne 20% taniej. Wystarczy, że klikniecie TUTAJ. Serio, spróbujcie, na pewno się opłaci.