Skinoren – opinie, działanie, osobista recenzja. Walka z trądzikiem

Brak słońca nigdy nie był dobry dla mojej cery. Niestety, od kiedy tylko zrobiło się chłodniej, pryszcze i wągry zaczęły pojawiać się systematycznie. Niby nie bardzo nasilone, ale atrakcyjne to na pewno nie jest. Trzeba było działać. Moja batalia z trądzikiem trwa od wielu lat i w dalszym ciągu poszukuję czegoś, co pomogłoby mi całkowicie. Tym razem natrafiłam na Skinoren żel na trądzik do każdego rodzaju skóry. Produkt dostałam bez recepty w pierwszej aptece, do której weszłam. No i zaczęłam kurację.

Żel Skinoren – skład produktu

Główną substancją czynną żelu Skinoren jest kwas azelainowy, o którym słyszałam, że zabija bakterie i oczyszcza skórę dogłębnie. Dodatkowo złuszcza naskórek i zmniejsza jego nadmierne rogowacenie. Hamuje produkcję sebum, co powinno sprzyjać matowieniu skóry i zapobiegać świeceniu się.

Nakładałam Skinoren na zmiany trądzikowe każdego dnia rano i wieczorem, czekając, kiedy nareszcie zauważę jakieś efekty.

Skinoren – działanie

Żel Skinoren to produkt, przeznaczony do leczenia lekkiej odmiany trądziku oraz łagodzenia odmiany silniejszej. I chociaż swoje zmiany na twarzy oceniłam jako trądzik lekki, Skinoren nie zapewnił cudownego działania, a pryszcze jedynie delikatnie zbladły, choć zaczęły zanikać dopiero po kilku dniach stosowania. Mimo to skóra nadal się świeciła i powstawały nowe wypryski. Jak to? Przecież Skinoren miał temu zapobiegać!

Niestety nie pomógł. Być może to ja źle oceniłam wypryski na twarzy, a być może działanie produktu nie jest jednak tak skuteczne, jak twierdzą reklamy. Na szczęście nie wydałam na żel dużo, bo zaledwie 30 zł, mimo to i tak była to dla mnie strata pieniędzy. Postanowiłam poszukać czegoś innego, czegoś, co nie tylko zahamuje rozwój pryszczy, ale również dokładnie oczyści skórę i poprawi jej wygląd. 

Tabletki na trądzik Nonacne na każdy rodzaj trądziku

Przeszukując internet w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na dobre opinie na temat Nonacne tabletek, które podobno likwidują każdą postać trądziku. I to na stałe! Czym prędzej odwiedziłam stronę producenta i zamówiłam pierwszą kurację za 150 zł. Miałam wielką nadzieję, że tym razem ten wydatek się opłaci.

Aktualizacja:

Dziewczyny, jestem po miesięcznej kuracji Nonacne i jestem zachwycona! Już po tygodniu stosowania tabletek, zauważyłam znaczną poprawę. Skóra przestałą się świecić, pryszcze zniknęły, a cera stała się gładka i lśniąca. Nie mogłam uwierzyć, że produkt działa tak szybko i tak skutecznie. Z ciekawości zerknęłam na skład i byłam jeszcze bardziej zaskoczona, gdy zauważyłam, że w tabletkach znajdują się tylko składniki naturalne, takie jak:

  • czerwona kończyna
  • sersaparilla
  • wyciąg z pokrzywy
  • wyciąg z pestek winogron
  • aloes
  • witamina C

Dla mnie Nonacne jest zdecydowanym zwycięzcą w walce z trądzikiem. I nie jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Kiedy napisałam o swoim odkryciu na forum o problemach skórnych, mnóstwo osób odpowiedziało mi, że zaczęło stosować, a ich skóra odmieniła się całkowicie. Nonacne działa od wewnątrz, oczyszczając organizm i hamując powstawanie niedoskonałości. Nareszcie cieszę się doskonałym wyglądem i przestałam się martwić, że jakiś pryszcz wyskoczy mi w najmniej odpowiednim momencie. Zaraz zamawiam kolejną kurację i Wy też powinniście!